Jasio – mój syn chodził do żłobka na Mochtyńskiej od września zeszłego roku do lutego br. Do pracy wychowawców, wszelkich kontaktów z Dyrekcją nie mam żadnych zastrzeżeń. Wiadomo, jak każde dziecko przyzwyczajone do obecności swoich rodziców, Jasio płakał. Ale odbierałam go z uśmiechem na twarzy. Nie zdarzyło się, żeby Jaśkowi zdarzyło się coś złego podczas pobytu w żłobku. Niestety, tylko i wyłącznie z przyczyn osobistych, zmiany miejsca zamieszkania, musiałam zrezygnować ze żłobka. Myślę, że to było dobre doświadczenie dla nas i ułatwiło teraz pójście do przedszkola.

Agnieszka, mama Jasia